Routing

Załóżmy, że pracujecie nad projektem w Angularze, który jest bardziej skomplikowany niż pojedyncza strona wyświetlające wasze dane osobowe. Bądźcie pewni, iż przyjdzie taki moment, w którym zadacie sobie pytanie: Co mam zrobić by po kliknięciu w ten guzik, w tym miejscu załadował się ten komponent?. Odpowiedź jest prosta – skonfigurujcie routing.

Keep Reading

Stylujemy

Jak widać prace nad projektem nie idą takim tempem jakbym chciał. Czasu na kodowanie mało, na pisanie na blogu jeszcze mniej. Ale nie poddaje się  – DSP2017  nie miał być celem samym w sobie, a jedynie pozytywnym bodźcem do działania. Skoro nadal tu jestem to znaczy, że działa. Skończmy jednak z tymi dygresjami i wróćmy do tematu. Dziś co nieco o stylach. Keep Reading

Material Design

Dzisiaj nie będzie ładnego wstępu, lotnych metafor, ani wydumanych porównań. Nie ma na to czasu! W moim domu półtora tygodnia temu pojawił się gość. Wszyscy są nim zaaferowani, wszyscy tylko nim się zajmują. Atmosfera jest luźna, wszyscy ciągle gdzieś biegną. Nazywa się rotawirus 😉 Także bez zbędnego …. przejdźmy do konkretów. Keep Reading

Środowisko deweloperskie

W dzisiejszym wpisie kilka słów o moim środowisku deweloperskim, a dokładnie o jego najważniejszych z mojego punktu widzenia składnikach. Jeżeli świat frontendu to twoje podwórko, ekspres do kawy odpalasz poleceniem gulp coffee, a bootstrapowym gridem dzielisz tort przed pokrojeniem go na kawałki to nie trać tu czasu. Ten wpis nie jest dla ciebie. Nie mniej jednak jeśli dopiero zaczynasz przygodę ze światem nieskończonej liczby bibliotek dostępnych w nieskończonej liczbie wersji, które są ze sobą niekompatybilne na nieskończoną liczbę sposobów – usiądź wygodnie. Zaczynamy. Keep Reading

Dam się poznać?

Dobrze pamiętam jak rok temu przeczytałem o konkursie “Daj się poznać” organizowanym przez  Macieja Aniserowicza. Pomyślałem wtedy, że fajnie byłoby spróbować. Ale co ja bym miał tam pokazać? Poza tym cierpię na deficyt wolnego czasu, mam małe dziecko, kończę remont – dobra dam sobie spokój. Minął rok, czasu mam jeszcze mniej, z jednego małego dziecka zrobiła się dwójka, a luty zamykam pierwszą od kilku lat infekcją, która położyła mnie do łózka. Brzmi zachęcająco 🙂 Keep Reading

Na miejsca, gotowi, start!

Pewnie niejeden początkujący bloger zastanawiał się nad tym, co napisać w pierwszym wpisie, by nie wyszło zbyt sztampowo. Jak zwrócić się do rzeszy potencjalnych czytelników, by zapaść w pamięć? Bardziej oficjalnie, czy może z lekkim luzem? Nie oszukujmy się – mało kto zajrzy do tego wpisu. Jest on tu tylko i wyłącznie dlatego, że któryś musi być pierwszy. Przejdźmy zatem do meritum…. Keep Reading